TAKIE MAŁE BLA BLA – CO AKTUALNIE OGLĄDAM

Witam serdecznie czytelników. Niestety musiałem zrobić małą przerwę w wprowadzeniu bloga związaną z brakiem czasu. No dobra nie będę kłamał, lenistwo mnie dorwało a wysoka temperatura na dwo….  na pol…… na zewnątrz 🙂 skutecznie wyłączyła mnie od wszelkiej działalności ponad obowiązkowej. W sumie dalej mi się nie chce tworzyć aczkolwiek coś napisać trza. W przygotowaniu oczywiście jest druha część materiału o motywie survivalowym. Jak tylko zostanie ukończona od razu ją publikuje. Dziś chciałbym się podzielić tym co w ostatnim czasie obejrzałem i poinformować, które serie obecnie wychodzące oglądam na bieżąco. Jak wspominałem kiedyś, nie mam w zwyczaju śledzenia na bieżąco nowości. Wolę jak sezon wyjdzie cały i wtedy obejrzeć sobie hurtem. Aczkolwiek czasem zdarzają się sytuacje, że człowiek odstępuje od swoich przyzwyczajeń. Gdzieś kiedyś czytałem, że jeżeli coś co lubimy robić w chodzi nam w nawyk to stajemy się wówczas starzy. Człowiek stary nie ma nic co lubi robić tylko posiada same nawyki, które nie sprawiają mu przyjemności, a z jakiś powodów je wykonuje. Ot taka mała dygresja nie wnosząca nic do tematu. No to przejdźmy do rzeczy.

Na dzień dzisiejszy śledzę oczywiście Mahouka Koukou no Rettousei. Obecnie wyszło 18 odcinków i niestety muszą powiedzieć, to co napisałem w opinii po 12 odcinkach nie zmieniło się zbytnio. W tym anime naprawdę nic się nie dzieje. Coś tam rozmawiają, coś tam walczą, męczę jakieś nieszczęsne szkolne zawody od 10 odcinków. Nie wiele do przodu się poruszyła zarówno historia jak i intryga. Troszkę niestety jest nudno. Nie jest to seria zła, nie obraża w znaczący sposób swoich odbiorców. Pozytywne aspekty jak niesamowicie charyzmatyczny główny bohater oraz naukowość technologii, która jest w każdym odcinku drobiazgowo wyjaśniana sprawiają, że seans nie jest zmarnowany. Są dwa wyjścia dla tego anime. Albo finał urywający tyłek albo druga seria, która rozwinie watki pierwszej. Na dzień dzisiejszy jest miałko.

Drugą serią, którą śledzę na bieżąco jest Sword Art Online 2. Premiera drugiego sezonu wpłynęła na mnie, że postanowiłem obejrzeć pierwszą serię. Pomimo kilku zastrzeżeń nawet mi się podobała ale czterech liter nie urywała. Przykład na to, że nie zawsze to co wszystkim się podoba musi również odpowiadać naszym gustom. Powiedzmy, że na tyle mnie zainteresowała, że postanowiłem śledzić nową serię. Po emisji pięciu epizodów stwierdzam, iż troszkę nudno się to wszystko rozkręca. Pomysł fajny, promocja strzelanek, które to są w Japonii są coraz bardziej popularne. Przytoczyć tu mogę wypowiedź japońskiego guru gier video Hideo Kojimy, który to w jednym z wywiadów mówił, że namiętnie gra w zachodnie FPS takie jak Battlefield czy Call of Duty. Nie jest to może gatunek najpopularniejszy w Japonii aczkolwiek ma swoją oddaną grupę fanów. Zamiast świata fantasy mamy do czynienia z grą, gdzie uczestnicy posługują się bronią palną. Porzucono temat survivalu. Fabuła toczy się wokół tajemniczego gracza, który zabijając w grze, uśmierca w niewyjaśniony sposób w prawdziwym życiu. Na dzień dzisiejszy odcinki skupiały się na ekspozycji świata i postaci. Intryga stoi w miejscu i nie posunęła się nawet ułamek łokcia. Odnoszę wrażenie, że jest odrobinę mroczniej niż w pierwszej części. Póki co planuje śledzić na bieżąco bowiem zapowiada się ciekawie.

Kolejną serią, którą śledzę jest uwaga…………….. Dragon Ball Kai Buu Saga. Ja wiem, że to nic nowego. W sumie dragon balla znam na pamięć bowiem było to moje pierwsze anime obok pokemonów, które obejrzałem ze świadomością, że jest to anime. Wcześniej jako małe dziecko oglądałem Tsubase, Yattamana, Zorro czy nawet Sailor Moon, Tajemnicze Złote Miasta oraz inne produkcje na Poloni 1. Wtedy jednak nie wiedziałem, że jest to anime. Moja przygoda z mangą i anime zaczęła się właśnie od Dragon Ball. Dlatego pomimo ogólnego niskiego poziomu remaku chłonę odcinki z wielką przyjemnością. Jeśli ktoś chce się zapoznać z niemałym kawałkiem historii to zdecydowanie wersja Kai jest najbardziej strawna. Odrobinę podwyższono rozdzielczość do HD, poprawiono kolory, nagrano jeszcze raz głosy i muzykę(akurat to drugie w oryginale było lepsze) powycinano wszystkie zapychacze i niestety troszkę ugrzeczniono walki. Jest trochę mniej krwi oraz niektóre, szczególnie brutalne sceny zostały wycięte. Co nie zmienia faktu, że jest to jedyna Strawna wersja Dragon Ball Z do oglądania dla współczesnego widza. Szkoda, że nie zrobili remeku w grafice z openingu. Ktoś mi kiedyś powiedział, że to za duże koszty by były. Ja mu na to, że gada głupoty. Potencjalny remake w nowej grafice przyciągnął by o wiele więcej widzów aniżeli obecna forma. Niestety durni Japończycy nie zwietrzyli interesu. Wiecie dlaczego Kai został przerwany po Cell Sadze? Bo w kraju kwitnącej wiśni miał bardzo małe zainteresowanie. Dopiero sukces w USA i Europie przekonał włodarzy do dokończenia historii.

Następną produkcją, którą oglądam na bieżąco jest Aldnoah Zero. Dawno nie miałem okazji obejrzeć fajnego anime wojennego z mechami na poważnie. Zapowiada się, że w końcu będę miał taką okazję. Co prawda już na samym początku zauważyć można plejadę znanych i utartych schematów jak: królestwo założone w kosmosie(w tym przypadku na marsie ale analogia do gundamowych kolonii jest więcej aniżeli oczywista), którego mieszkańcy uważają się za kolejny etap ewolucji ludzkości i gardzą ziemianami, przewaga technologiczna strony, która zamieszkuje kosmos, pacyfistyczna księżniczka, pragnąca pogodzić zwaśnione strony, młodzi piloci wkręceni w wir wojny(chociaż trzeba przyznać, że to nie są żółtodzioby, każdy uczeń w tym uniwersum przecodzi regularne szkolenia wojskowe), mamy porócznika alkoholika o sympatycznym usposobieniu i tak dalej i tak dalej. O sile tej produkcji na dzień dzisiejszy świadczy to, że pomimo tylu zaczerpniętych schematów ma w sobie bardzo duże pokłady oryginalności. Nie doświadczymy bezczelnego zrzynania schematów. CO najwyżej widoczne wzorowanie się na nich. Wszystko może się rozwinąć w bardzo ciekawy konflikt. Jest wiele postaci niespotykanych w tego typu produkcjach. Sami  żołnierze to nie tylko plejada nastolatków ale również starzy, profesjonalni weterani. Produkcja zapowiada się na jedną z lepszych tego typu. Zobaczymy jak się rozwinie dalej. Oby seria nie zawiodła moich oczekiwań.

Nie będę oryginalny i przyznam się, że zainteresowałem się również Akame ga KILL!. Ostatnimi czasy wszystkie serie, które miały w nazwie Kill podobały mi się, więc i tej postanowiłem dać szansę. Na dziej dzisiejszy wyemitowano cztery odcinki. Na samym początku powiem, że nie każdemu może się spodobać klimat produkcji oscylujący pomiędzy komedią a powagą. Z jednej strony w świecie przedstawionym i w wydarzeniach nie ma nic śmiesznego, obserwujemy wielu okrucieństw, gdzie tortury, gwałty, korupcja, prostytucja, morderstwa są na porządku dziennym . Z drugiej strony, twórcy zapewnili nam odpowiednią dawkę humoru w typowym japońskim stylu, z delikatnymi elementami ecchi oraz sporą ilością fanserwisu. Wszystko się rozbija o to, co kto lubi. Muszę jednak przyznać, że dla mnie, perypetie grupy morderców walczących z zbrodniczym, skorumpowanym państwem zapowiadają się bardzo przyjemnie. Lubię serie pół żartem pół serio. Pod pasowały mi również postacie, a w szczególności główny bohater, który lubi w ostatnim czasie w takich seria być kompletną ciapą be charakteru. W tym przypadku jest rządnym przygód wieśniakiem z prowincji, szukającym szczęścia w stolicy.

Już na sam koniec jako wisienkę na torcie napiszę, że zainteresowałem się Tokyo ESP. Zastosowano w anime typowy zabieg znany z wielu filmów i seriali polegający na tym, że na początku przedstawiamy wydarzenia finałowe, ucinamy finał bez rozwiązania, i przedstawiamy wydarzenia, które do niego doprowadziły. I dzięki temu zacząłem oglądać tą serie. Początek to istne trzęsienie ziemi. Później mamy uspokojenie akcji i spokojną ekspozycje i tak przez kolejne dwa wydane odcinki. Troszkę zawiało nudą ale dam serii szansę. Do tego z jakiś dziwnych powodów uwielbiam bijące się dziewoje, kopiące tyłek wszystkim wokół. Najlepiej, żeby miały zadziorny charakter jeszcze.

No i tyle by było na dziś. Troszkę się rozpisałem ale po przerwie trzeba było. Postaram się wrzucać częściej jakieś notki. Tematów do pisania mam sporo aczkolwiek zabrakło ostaniami czasy nieco werwy. Zapraszam do komentowania i podzielenia się informacją o tym co wy aktualnie oglądacie na bieżąco. Może są jakieś fajne anime, które umknęły mojej uwadze i warto by było się z nimi zapoznać? Na razie wszystkich pozdrawiam i do następnego razu.

MIEDZIO

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii LATO 2014, MOJE MAŁE BLA BLA i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s