ANIME SEZON WIOSNA 2014 RECENZJA – Akuma no Riddle

TYTUŁ: Akuma no Riddle

GATUNEK: Action, School, Shoujo Ai, Yuri

ODCINKI: 12

STUDIO: Diomedéa

Akuma_no_Riddle

Czasem w życiu bywa, że nie warto sugerować się pozorami. Czytając opisy serii oraz tagi spodziewałem się zupełnie innej produkcji. Czy się zawiodłem? Troszkę na pewno. Czy jestem rozczarowany? Raczej nie. Pomimo tego ,że seria reklamowana jest jako yuri to z yuri ma nie wiele wspólnego. Można to odebrać jako wadę lub zaletę. Wszystko zależy od prywatnych preferencji. No ale żeby nie uprzedzać faktów, jak mawiał wielki mędrzec, nie zaczynajmy od początku a od samego przedpoczątku.

Fabuła zaczyna się dość nietypowo. Poznajemy główną bohaterkę Azume Tokaku, która to uczy się w szkole dla przyszłych morderców. Dziewczę pomimo nieprzeciętnych zdolności walecznych, raczej nie posiada ulubionych przez wszystkich poszukiwaczy pracy, a bagatelizowanych przez pracodawców, umiejętności miękkich. Dyrektor placówki wysyła ją do innej szkoły i zapisuje do dość nietypowej klasy. Składa się ona z dwunastu morderczyń oraz jednej na pozór zwykłej uczennicy Ichinose Haru. Zabawa polega na tym, że biedaczka jest obiektem zainteresowania wszystkich pozostałych uczennic i mogę zdradzić, że nie chodzi tu o zaloty miłosne. Osoba, która zabije Haru może życzyć sobie czego tylko zapragnie. Tokaku kierowana uczuciami, których jeszcze nie jest w stanie zrozumieć, a każdy widz wie doskonale o co chodzi, postanawia chronić biedną Ichinose przed oprawcami.

akuma-no-riddle-ep-1-preview-seventhstyle-010-614x345

I w tym miejscu zaczyna się akcja tego dość krótkiego, bo tylko 12 odcinkowego anime. Konstrukcja fabuły jest raczej prosta aczkolwiek schludna i poprowadzona w miarę logiczny sposób. Kolejne odcinki to przedstawienie kolejnych morderczyń, z których to każda ma inne powody przystąpienia do konkurencji. Końcówka serii to standardowe wyjaśnienie intrygi oraz próba odpowiedzenia na nurtujące widza pytania. Oczywiście można spodziewać się jednego z trzech zakończeń, happy endu i żyli dług i szczęśliwie, albo wszyscy umrą, albo słodko – gorzkiego, przeżyli ale nie są razem. Klasyka przedstawiona do granic możliwości. Łatwo zauważyć, że jeśli produkcja mogłaby czymkolwiek zainteresować widza, to na pewno nie fabułą. Sam zarys jest dość ciekawy. Taka mała wariacja Battle Royal z tym ,że polowanie jest tylko na jedną osobę. To, że fabuła jest prosta, nie oznacza, że jest zła. Scenariusz napisano schludnie oraz w miarę logicznie. Jak zwykle pojawiają się głupotki, uproszczenia oraz brak konsekwencji z niektórych aspektach. W ostatecznym rozrachunku jest on dobrym tłem do ekspozycji bohaterek oraz antagonistek.

akuma-no-riddle-ep-1-preview-seventhstyle-011-614x345

Pojawia się teraz pytanie jak seria poradziła sobie z kreacją postaci. Przyznać muszę, że całkiem nieźle. Co prawda główne bohaterki to dwie, wymęczone już do granic możliwości klisze, słodkiej zawsze uśmiechniętej pogodnej osoby oraz milczącego ponuraka bez emocji. Sam nie wiem czemu, ale dziewczyny i ich relacje wzbudziły we mnie dość dużą sympatie. Bardzo przyjemnie się je oglądało, pomimo tego, że przez całą serie nie odnosi się wrażenia, że mają się ku sobie. Gdybym nie przeczytał, że to anime  juri to w życiu bym się nie domyślił tego faktu. I tu pojawia się mój główny zarzut. Naprawdę mało tu dziewczęcego romansu. Zero czułości, zero jakiś większych emocji. Motyw miłości Tokaku do Haru mógłby w jakimś stopniu usprawiedliwić postępowanie tej pierwszej, aczkolwiek niemalże, przez całą serie brakuje wyraźnych znaków, że jest pomiędzy nimi chemia. Z jednej strony można to odebrać jako zaletę, że nie wyeksponowano romansu w nachalny sposób a zrobiono to o wiele subtelniej. Dla mnie osobiście jest to wada, aczkolwiek nie wszyscy muszą się zgadzać z moim zdaniem.

Na wielki plus należy zaliczyć pozostałe jedenaście morderczyń. Dawno w jednym anime nie widziałem tylu ciekawych antagonistek. Każda posiada inną motywacje przystąpienia do rywalizacji, inny styl zabijania, inny charakter oraz wyjątkowy design. Na dobrą sprawę można by było obdzielić nimi kilka serii i każda sprawdziłaby się w roli głównego czarnego charakteru. Jedyną wadą jest to, że krótki czas antenowy spowodował ograniczenie roli większości do niezbędnego minimum. Oczywiście można zauważyć pewne głupoty w sposobie polowania na biedną Ichinose i momentami rażący brak logiki w postępowaniu. Jednakże gdyby nie one, widz nie doświadczyłbym różnorodności, która to wręcz wylewa się z ekranu.

akuma_no_riddle-01-nio-assassin-mysterious-glare-red_eyes-antagonist

Co do samej serii i moich oczekiwań,spodziewałem się czegoś krwawszego. Mowa tu w końcu o jednym z największych stężeń morderców na metr kwadratowy w historii popkultury. Niestety posoka leje się dość rzadko. Przyczepić można się również do niektórych walk, które to wyglądają dosyć sztucznie. Nie zawsze kamera ustawiona jest w sposób podkreślający dynamikę scen.

Kreska jest bardzo ładna i estetyczna. Postacie wyglądają w porządku, rzekłabym nawet, że kawaii. Tła wykonano bardzo starannie. Przyczepić muszą się tylko do dość częstego ich eksploatowania. Twórcy gdy już narysowali coś ładnego, to lubowali się w ustawieniu kamery w jednym miejscu, co daje czasem dość dziwnie wyglądające rezultaty.  Warto pochwalić muzykę. Opening jest świetny a co do endingów, to każda postać dostała swój unikatowy. Muzyka podczas odcinków również jest klimatyczna nadaje specyficzny nastrój grozy. Pojawia się mój kolejny zarzut. Pomimo ciężkiego klimatu anime jest za grzeczne i za mało brutalne.

Ciężko mi jednoznacznie ocenić  Akuma no Riddle. Z jednej strony nieco się zawiodłem. Niektóre rzeczy powinny być zrobione lepiej, zwłaszcza relacje pomiędzy bohaterkami, niektóre walki, fabuła jest dość prosta. Powinno być znacznie brutalniej. Nie mogę jednak powiedzieć, że na seansie, źle się bawiłem. Serię ogląda się niezwykle przyjemnie. Uprzedzam również, że ogromna część widzów zawieść się może zakończeniem historii. Mnie osobiście się ono podobało ale obawiam się, że mogę być w mniejszości. Komu polecić? Na pewno nie fanom/fankom yuri. Tag ten został dodany do serii zapewne by sprzedała się lepiej i nie uświadczymy go za wiele w serii. Mamy tu do czynienia z dobrą rzemieślniczą robotą. Wszystko jest w porządku ale nic nie zachwyca.

OCENA: 7/10

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii anime, manga anime, RECENZJA, WIOSNA 2014 i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s